LM: Juventus - Barcelona

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

LM: Juventus - Barcelona

Post autor: (L)oczkerson » 16 kwie 2017, 0:48

Max jest w tej komfortowej sytuacji, że nie będzie wybierał między wariantem ofensywnym, a defensywnym. 4231 dzięki wsparciu Mandżu i Cuadrado nie jest gorszym ustawieniem w obronie niż 352. JUVE może bronić zachowując na boisku potencjał ofensywny. Zresztą drużyna w Lidze Mistrzów fajnie gra z kontry, więc by stworzyć sobie sytuacji nie musi najpierw przepchnąć Barcelony czterdzieści metrów do tyłu w ataku pozycyjnym. JUVE po prostu ciężko będzie wypchnąć poza strefę komfortu. PSG nie jest tak wszechstronne. Gdy nie ma piłki cierpi bardziej niż JUVE. Grając w obronie woli pressing, którym rozjechali Barcelonę w Paryżu. W bardziej pasywnej grze obronnej wypadają gorzej. JUVE umie i to i to. Zresztą JUVE podchodzi do takich spotkań z bardzo drobiazgowym planem taktycznym.

Barcelona jest w gorszym położeniu. Luis Enrique zdecydował się w Turynie na bardziej odważne ustawienie. Podobne do tego, którym rozjechał PSG. Dające Messiemu bardziej centralną pozycję kosztem opartej na trójce obronie. Taka różnica, że nie miał Rafinhii mogącego grać na prawym skrzydle. W efekcie drużyna straciła dwa gole i zaczęła głębiej cofać Roberto by nie otwierać dalej flank po których JUVE wyprowadził obie bramki Dybali. Teraz w rewanżu z jednej strony wypadało by skorygować taktykę by nie popełnić błędów z pierwszego meczu, tym bardziej, że gol dla JUVE byłby bardzo kosztowny, a z drugiej wypadałoby sięgnąć po ustawienie skuteczniejsze w ataku. Rozkrok.

Wróć do „Puchary Europejskie”