Ciekawe spojrzenie na powtorki. Warto choc przeleciec. I jeszcze to:
Uciekła nam jedna kontrowersja - Sergio Ramos strzelił samobója, bo nie chciał dopuścić do piłki Roberta Lewandowskiego, który chyba był na spalonym?
- Na podstawie zapisów, które obejrzałem, uważam, że nie było spalonego. Obecna interpretacja daje sędziom swobodę w kierunku takim, żeby padały bramki. Tak było w tym momencie.



