Kibice vs pseudokibice

Awatar użytkownika
Obserwator
Niereformowalny :/
Posty: 293
Rejestracja: 12 lut 2005, 20:18
Reputacja: 0

Post autor: Obserwator » 03 wrz 2005, 14:09

fala pisze:Emerald piszesz , że chuligani to całe zło polskiej piłki , to ja odbije i pytam się ciebie jak powinna wyglądać publika na stadionie bez chuliganów .
Ja osobiście wybieram taką sytuację jaka jest obecnie , dlaczego ?
Pikniki pojawiają się na meczach jak klub gra o awans , bądź mistrza .
Rola piknika ogranicza się do skubania słonecznika , krzyknięcia jest gdy padnie bramka , klaśnięcia po ładnej akcji . Piknik po słabym meczu będzie krytykował drużynę , wyzywając ich od dziadów , będzie przeliczał na co mógłby wydać pieniądze zamiast iść na mecz . Piknik nie jeździ na mecze wyjazdowe swojej drużyny , nie dopinguje .
Piknik przed każdym meczem stoi przed wyborem czy iść na mecz , oglądnąć jakiś mecz w knajpie , pójść z dziewczyną do kina , dyskoteki itp.
Jedyny plus piknika to to , że kupuje bilet jeśli się zdecyduje iść na mecz .

Dlaczego wszyscy krytykują tylko chuliganów a nie szukają innych winnych ?
PZPN wprowadził identyfikatory dla chętnych , którzy chcą oglądać mecze swojej drużyny u siebie i na wyjeździe .
PZPN i policja wprowadzili nakaz posiadania monitoringu na stadionach .
Podczas wchodzenia na stadion każdy kibic jest dodatkowo nagrywany i przeszukany przez ochroniarzy , którzy współpracują z policją .
Gdy mecz jest podwyższonego ryzyka wchodzi tryb przyśpieszonego karania .
Karani za chuligaństwo mają dozór policyjny podczas meczu .

Zadaj sobie pytanie kim jesteś i wybierz się w końcu na mecz , a nie siedzisz tylko przed kompem , tv i na podstawie starych mitów i hitów oceniasz sytuacje na stadionach . Jeśli dalej będziesz trząsł portkami to bierz trąbkę i jedź na Małysza .
Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
Po pierwsze sformułowanie ,,piknik"ma już lekko pejoratywne zabarwienie.
Czuć w tym słowie lekką nutkę pogrady.
Ci fajni i cool chuligani, czy z angielska ,,hools"(yeah) i mniej wartościowi piknicy.
Dlatego ja zawsze przeciwstawiam się nazywaniu kibiców, którzy mają swoje zdanie, nie są bezmyślną bandą , która jest ślepa i nie widzi nic , nawet błędów swojej druzyny, piknikami.
Idąc w tym kierunku, lekkiego pogardzania-mógłbym nazwać chuliganów-bezmózgami.
Dalekie by to od prawdy nie było.
Pikiniki i bezmózgowcy.
Ale z szacunku dla tzw.chuliganów tego nei robie, choć często nalezałoby porzucić taki szacunek i nazwyać rzeczy po imieniu.
Dla mnie osoby kóre biją innych ludzi, dlatego, że kibicują oni innej druzynie, to są własnie bezmózgowcy.
Tak samo do szerokeigo asortymentu, bezmózgowców, zalicza się :demolowanie własnych stadionów, bicie zupełnie postronnych osób, demolowanie samochodów i wiele innych skrajnie debilnych rzeczy.
Czy to jest takie fajne?
Tzw.piknicy nigdy tego nie robią, bo tzw,piknik przychodzi na mecz w celu oglądania widowiska sportowego a nie urządzanie demolki.

Tak więc nie wiem , skąd u niektórych osób bierze się przekonanie, że hoolsi to ci bardziej odani klubowim, a tzw.pikiniki -mniej.
Według mnie jest dokładnie odwrotnie.

Wróć do „Polska”