Z kolei jeśli chodzi o Benzemę to gdyby znalazł się klub, który zaoferowałby za niego paczkę fajek to nawet bym się nie zastanawiał i sprzedawał go w cholerę. Nie chodzi nawet o to, że to jest słaby piłkarz. W końcu, gdyby grał tak, jak przez większość poprzedniego sezonu to nikt nie miałby do niego żadnych pretensji. Problem w tym, że to jest stary koń, który w tym roku skończy 30 lat, a jest bardziej chimeryczny niż juniorzy wchodzący do dorosłej piłki. Dla mnie jest niepojęte, że można zagrać bardzo dobry mecz z Bayernem na Allianz Arena, a 6 dni później przed własnymi kibicami grać takie gówno, że aż oczy bolą. Gdyby do drużny przyszedł boczny napastnik, który nie byłby uwiązany do swojej strony (czyli mógłby w czasie meczu wymieniać się pozycjami z Ronaldo) to w ataku nie potrzeba żadnych wzmocnień.
Oprócz tego, mimo wszystko, odejść powinien też James. Real gra w ustawieniu bez ofensywnych pomocników, a w kadrze jest takich 3, więc chociaż jeden powinien opuścić drużynę i to Kolumbijczyk jest najsłabszy z trójki Isco/Asesnsio/James. Jeśli na przyszły sezon wróci Marcos Llorente jako zmiennik Casemiro to pomoc będzie kompletna.
Isco...kapitalny jest ostatnimi czasy. Trzymam kciuki, żeby z Atletico zagrał tak jak na jesień.



