Raczej bany jak w przypadku niesportowych zachowań. Sędzia może nie wychwycić czy dany zawodnik nurkował czy nie, ale po meczu komisja może na podstawie zapisów video ukarać delikwenta. Wysokość kary zależna by była od stopnia szkodliwości czynu. Jeżeli nurek wymusił karnego po którym padła bramka wypaczająca końcowy wynik - powiedzmy trzy mecze bana itd.
Dobrze wymyśliłem?



