bo Ronaldo niczego spcjalniego na początku nie grał? Strzelił 3 bramki, a o to w tym wszystkim chodzi. Został bohaterem, jest najlepszym strzelecem w historii LM i to potwierdza. Zagrał wielki mecz, ale nie dlatego, że grał super, tylko dlatego że strzelił 3 BARDZO wazne bramki. I ludzie to doceniają.
Oj, nawet tutaj takie były
Problem polega może na tym, że tutaj Messi jest bardziej lubiany? Ja również bardziej go lubie, ale po prostu z racji tego jak gra. Bardziej mi pasuje jego sposób gry, poruszania się, powiedzmy że jest bliżej filozofii mojej gry (a raczej mojego kopania piłki). I dlatego, że go bardziej lubie jak zagrał świetny mecz to go wychwalałem. Jak Ronaldo dzisiaj został bohaterem, to nic specjalnego nie pisałem. Nie umniejszałem jego wkładu, po prostu nic nie pisałem, czytałem tylko takie posty jak Twoje, rozumiejąc, że Ty go będziesz teraz wielbił bo jest bohaterem, a inni będą siedzieć cicho. I sytuacja będzie taka sama, jak Messi będzie bohaterem. JEdni będą go wynosić do niebios, inny będą siedzieć cicho. A zawsze znajdzie się jeszcez kilku, którzy będą umniejszać ich osiągniecia. Takie życie.



