Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: blackmore » 03 maja 2017, 0:48

Real Madryt – Atlético Madryt 3:0

jeżeli należało odejmować Ronaldo nieprawidłowo strzelone gole przeciwko Bayernowi, to dzisiaj Portugalczyk zrobił wszystko należycie i pięknym hat–trickiem przybliżył swój zespół do wielkiego finału. Oczywiście, nie należy zapominać o pozostałych zawodnikach. Navas znakomicie zatrzymał Gameiro; Kroos momentami grał bardzo głęboko i wręcz spod własnego pola karnego rozpoczynał ataki Królewskich (swoją drogą, ciekawa strategia, Niemiec dzięki temu pozwalał Marcelo, aby ten zaczynał swoje akcje już od połowy boiska i nie musiał tak prędko wracać do defensywy); Nacho bezbłędnie zastąpił Carvajala; Modrić regulował tempo akcji...

Byli jednak tacy, którzy wypadli trochę słabiej. Isco zaliczył mnóstwo fajnych zagrań, ale kilkakrotnie notował również proste straty, innym razem wycofywał akcję do tyłu, pomimo że należało śmiało grać do przodu. Benzema harował, ale spartaczył swoje szanse i nie mam na myśli efektownej przewrotki (centra Ronaldo przednia), co innych sytuacji. Uderzał niecelnie, na bliższym słupku zawsze blokował go dany defensor Rojiblancos, a w drugiej połowie był moment, w którym Francuz powinien dograć futbolówkę wzdłuż bramki, a posłał ją w kierunku najwyższych trybun....

Drużyna Simeone sobie nie pograła. Gameiro w pierwszej połowie (swoją drogą, Francuz ewidentnie zawalił w tej akcji; zdecydował się na minięcie bramkarza, czym zaprzepaścił okazję na gola. Podejrzewam, że szereg napastników albo skutecznie ominęłoby Kostarykanina bądź też zastosowało podcinkę nad golkiperem) i pudło Godína... W zasadzie tyle. Bezbrawny Griezmann, Carrasco trochę szarpał, ale przez pierwsze pół godziny nieaktywny, Koke kiepsko, Gabi często się zagapiał... Filipe Luís niepewny w defensywie... Plus dla Oblaka, ponieważ jeszcze przed przerwą podtrzymywał zespół w grze.

Gratulacje dla Królewskich. Pierwszorzędny występ.

Wróć do „Hiszpania”