W pierwszym meczu dali sie wyruchac Realowi jak to tylko mozliwe choc sami mieli na to okazje za sprawa karnego z czapy, a w rewanzu gdyby nie babol Ramosa to dogrywki by nie bylo poniewaz mimo przewagi w posiadaniu w momencie gry 11 na 11 mieli kolosalne problemy z tworzeniem klarownych sytuacji czego dowodem sa cale 2 strzaly w swiatlo bramki.ale bayern do dwumeczu z realem to byla maszyna



