Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 04 maja 2017, 18:51

Bassu pisze: Za to jestem skłonny uwierzyć w wywalenie tych 200 baniek na Gierizmana i Bayoko - Mou umie stawiać zarządom warunki, a i przy dobrych wiatrach oba cele są realistyczne. Ktoś powie o dużej kasie - pełna zgoda. Ale to nie my zaczęliśmy nakręcać tę spiralę, więc generalnie jeśli temat zostanie przemyślany to niech ładują kasę. Szkoda tylko, że cały czas wszystko kosztem młodych- w tym sezonie jednak mimo krótkiej ławki nie pooglądaliśmy sobie zbyt wielu talentów, czas więc pogodzić się że w tej materii nic się nie zmieni.
Nie byłem i nie jestem zwolennikiem mega transferów, ale to nie one są winne kompletnemu wyjebaniu na młodzież. To nie wielcy grajkowie, a wielokrotnie ligowi przeciętniacy są nieustannie (!) faworyzowani kosztem dania jakiejkolwiek szansy(!) jednemu, czy drugiemu młodzikowi. To absurd. To absurd, że nie boimy się dać szansy na absolutnie kluczowej pozycji człowiekowi, który nigdy nie był i nie będzie nawet solidnym ligowcem w czołowej lidze (Romero), a boimy się nawet w Pucharze Myszki ogrywać swoich. Trudno się pogodzić z tym, że Manchester United zatraca kolejny element, dzięki któremu wyrobił sobie taką markę. Dla mnie bowiem to ostatni element, który jeszcze nawiązuje do tego "starego" United, którego zacząłem uwielbiać.

Obecnie przecież wolimy nawet stawiać na kulawych, przemęczonych grajków, nawet wystawiać przeciętnego na swojej pozycji Darmiana w roli stopera niż postawić na wychowanka. Nóż się w kieszeni otwiera. TFM nawet w u23 nie gra, zaś Tuanzebe wprawdzie tam występuje, ale trudno powiedzieć, żeby czegoś nowego się tam jeszcze nauczył. CBJ ma również rok w plecy, bo wypożyczenie do Wolves okazało się koszmarną pomyłką. Chłopak w tamtym sezonie był jednym z nielicznych pozytywów, a teraz wolimy grać Darmianami, którzy nie potrafią prosto piłki kopnąć.

Zmarnowany sezon dla nich i strach się bać co będzie z następnymi.

Wróć do „Anglia”