Nie dziwię się, że ktoś nie lubi chodzić na mecze, gdy kilkunastu chłopa kopaniem w piłkę zarabiających na życie nie są w stanie wymienić dokładnie kilku podań z pierwszej piłki, ani nawet celnie dośrodkować z miejsca, bo sprawia im to zbyt wiele trudności.
Polska liga to bagno i jeśli nie jesteś fanatykiem, który kocha wydzierać się w niebo głosy i dopingować swój zespół, to nie masz tak naprawdę po co na takie mecze chodzić, bo nie oszukujmy się, dobrej piłki to tam nie uświadczysz.



