na Wiśle odbiła się jedna rzecz. Wszedł Cupiał, dał pieniądze nieosiągalne dla innych klubów i to wystarczyło. Potem zaczyły sie Maskanty, Jaliensy, Bednarze itd. Brak jakiegokolwiek sensownego zarządzani klubem i Wisła mogła popłynąć. To co robi aktualne zarząd to jest mistrzostwo. W ciągu kilku miesięcy znaleźli sponsora głównego, którego Cupiał szukał parę lat. Oprócz tego sponsor na rękawy, autokar, wielu partnerów finansowych. Nie mówiąc już o wyciągnięciu klubu z dołki piłkarskiego. Wisła co wazne nie ma żadnych kredytów bankowych. Zalega miastu (udało się dojść do porozumienia i rozbić na raty) oraz piłkarzom/byłym piłkarzom/byłym pracownikom. Powoli, ale do przodu. Myślę, że rok, dwa i powinno wszystko wyjść na prostą. A puchary by tylko pomogły - przedewszystkim dodatkowy mecz u siebie, gdzie możnabybyło powalczyć o naprawdę dobrą frekwencje i przedewszystkim dużo radości dla kibiców.EndriuK pisze: Tak była na skraju bankructwa i o dziwo zaskakująco poszło to w dobrą stronę. Nie ma mowy o euforii, ale jednak zrobiono trochę dobrego. Znalazł się sponsor na koszulki, niby 3 bańki to nie szał, ale grosz do gorsza i będzie. Nawet taki głupi nowy autokar. Zarząd pokazuje, że coś robi. Nieważne, ze maskuje tym inne zobowiązania, które trzeba spłacać. Wiem, ze Wisła ma kilu ciekawych piłkarzy np Brlek , albo takich którzy jakiś solidny poziom prezentują Cywka, Małecki, Sadlok, może taki Stilic się przebudzi. Wolałbym jednak Wisłę mocniejszą. Kibic Wisły marzy i tęskni, bo ma za czym. Spotkania z Parmą, Schalke czy Lazio, albo te z LE, to się pamięta. Wydawało się, że Wisła pójdzie w inną stronę, hurtowo zdobywała mistrzostwa, ale czas pokazał, że pewne decyzje nie były najlepsze



