Przepraszam bardzo. ale właśnie pozbycie się Benzemy, który po słabym pierwszym sezonie zaczął grać na poziomie Realu byłoby właśnie działaniem w stylu "starego" Pereza, czytaj: widze gościa na rynku lepszego, to go kupuję nie patrząc na nic innego.
Dość śmieszne jest też deprecjonowanie Benzemy, zarówno jego umiejętności jak i statystyk.
Przypomnę zresztą, że Benz nie był w 2009r pierwszym wyborem, bo był nim VIlla (Marca nawet dała już okładkę z VIllą jako fichado).
Najważniejsza być może sprawa, ani Falcao (który i tak w swoim prime time był nie do wyciągnięcia), ani Cavani nie uzupełniali by piłkarsko napadu z CR7, zresztą sam CR7 nie raz między wierszami to podkreślał z kim mu się dobrze gra. Lewy już bardziej, a Suarez był do wyciągnięcia, ale my wtedy byliśmy po Decimie, nikt o zdrowych zmysłach zarządząjący dużą organizacją, nie myśli o takiej zmianie w takim momencie. Kupno napastnika o innym profilu było zawsze brane pod uwagę, ale jako uzupełnienie (ławka) zarówno kadrowe jak i taktyczne (poszerzenie możłiwości). Sacchi powiedział kiedyś, że posiadanie najlepszych zawodników nie gwarantuje sukcesu, dopiero posiadanie drużyny (odpowiednio zbalansawanej i uzupełniającej się na boisku) ten sukces może zapewnić.



