Ale ten zespół jest tak ułożony, że "nawet Morata strzela" dopiero teraz przez Zize, a Benz jest tu trochę dłużejKluchman pisze: tyler - Ten Benzema tak super pasujący do Cristiano, który z nikim innym nie byłby równie efektywny jest chyba najśmieszniejszym mitem w historii tej drużyny, wykreowanym przez artykuły pisane przez dziennikarzy Marki na zamówienie.Poza tym nie ma narzuconego stylu gry. Real w zależności od składu gra zupełnie inną taktyką i cierpienia z tego powodu nie widać. Raczej inną, nieraz lepszą, jakość. Ta drużyna ma tyle potencjału kreacyjnego, że Morata postrzegany przed transferem jako napastnik, który mało strzela, w Madrycie ładuje gola za golem, gdy tylko ma okazję. Grając regularnie w ataku Realu zamiast Benzemy to i ja strzelałbym od czasu do czasu jakieś bramki, a drewno ze mnie niebywałe. Nie porównujmy go do napastników z innych klubów pod względem statystyk, bo wiesz, że nie o to chodzi. Napastnik z topu będąc na miejscu Karima ładowałby dwa razy tyle co on. Chodzi o grę. On ma umiejętności i miewa dobre okresy, ale średnio w co drugim meczu jest kompletnie niewidoczny i niezaangażowany i to właściwie od zawsze.
Akurat dzisiejszy Madryt sobie wyobrażam bez Benza, z innym typem napastnika, to że Benz gra mocno poniżej swoich możliwości też jest dla mnie oczywiste. Jednak dzisiejszy dzień to co innego, bo piszemy trochę o historii prawie 8 lat.



