To witaj w klubie. Zero kawy. I 90% moich znajomych nie ma pojęcia jak ja to robię, że tyle daję radę pracować, a w weekendy balowaćblackmore pisze: Ja kawy nigdy w życiu nie piłem, tzn. raz zbożową, a tak to za dzieciaka zamoczyłem palec w filiżance mamy i uznałem, że niedobre.
Jakoś mnie nie kusi, aczkolwiek czasami ludzie pytają, czy na jakichś dopalaczach jadę, ponieważ oni codziennie rano po jednej, później też walną kubek, a ja nic.



