Kupili za 75, sprzedadzą za 75. Niezły interes, bo coś tam jednak pograł. Pare bramek i asyst zaliczył, a ponadto marketingowo strzał w 10. Jednak trzymanie takiego zawodnika, kupionego za taką kwotę i zarabiającego niezłą kasę z gigantycznym ego to duży błąd - zarówno dla klubu jak i piłkarza. Na mediapunice 4-2-3-1 w United sobie poradzi, obok Pogby i Mikiego. W Realu 4-3-3 nie ma dla niego pozycji. Uwidaczniają się jego największe mankamenty, czyli brak szybkości i brak prawej nogi. James ma zagwarantowany kontrakt z Adidasem, że w każdym klubie będzie grał z 10...
Jakby nie patrzeć, to James na swoje minuty ma impoujące liczby, chociaż nabite ze słabeuszami.



