No, niestety. A potem nagle dojebią trzy miesiące wolnego zimą.
Wiem
Da się ją przekupić bajką, książeczką czy słodyczami, ale namówić taki żywioł do siedzenia na tyłku jest bardzo ciężko. Ona jest z tych, co wspinają się po meblach, podciągają na parapety i włażą na drzewa. Ostatnio położyła sobie poduszki wokół łóżeczka i zaczęła wyskakiwać z niego na główkę
Moi znajomi też latają z dziećmi, szczególnie ci, którzy mieszkają w Anglii czy Szkocji i też mówią, że wszystko do ogarnięcia, ale z kolei wakacje każdy odradza. Że niby lepiej zostawić dziecko z dziadkami


