Myślę że dwuipółgodzinny lot do Hiszpanii da radę przeżyć. Zwłaszcza przypięta pasami. Sama nie da rady ich odpiąćfutbolowa pisze: Da się ją przekupić bajką, książeczką czy słodyczami, ale namówić taki żywioł do siedzenia na tyłku jest bardzo ciężko. Ona jest z tych, co wspinają się po meblach, podciągają na parapety i włażą na drzewa. Ostatnio położyła sobie poduszki wokół łóżeczka i zaczęła wyskakiwać z niego na główkę
Ale... róbta co chceta, tylko później proszę nie narzekać na brak urlopu
A co do roboty męża, to przewalone, szukałbym chyba czegoś innego. To ja u siebie mam umowę-zlecenie a urlop mam płatny (płatne 100 godzin).



