Też go namawiam, żeby szukał czegoś innego, w swoim zawodzie. Skoro może jeździć 45km w kierunku Łodzi, równie dobrze może jeździć na Śląsk. Tyle że Mar nie należy do szczególnie odważnych w tym względzie, a w obecnym miejscu zarabia 2-3 razy więcej niż zarabia się w Częstochowie, więc też ciężko mu odpuścić tematcloner pisze:Myślę że dwuipółgodzinny lot do Hiszpanii da radę przeżyć. Zwłaszcza przypięta pasami. Sama nie da rady ich odpiąćfutbolowa pisze: Da się ją przekupić bajką, książeczką czy słodyczami, ale namówić taki żywioł do siedzenia na tyłku jest bardzo ciężko. Ona jest z tych, co wspinają się po meblach, podciągają na parapety i włażą na drzewa. Ostatnio położyła sobie poduszki wokół łóżeczka i zaczęła wyskakiwać z niego na główkę![]()
Ale... róbta co chceta, tylko później proszę nie narzekać na brak urlopu![]()
A co do roboty męża, to przewalone, szukałbym chyba czegoś innego. To ja u siebie mam umowę-zlecenie a urlop mam płatny (płatne 100 godzin).
A narzekać sobie mogę
Btw, wyobraziłam sobie Zośkę przypięta pasami wbrew woli przez 2,5h


