Juventus Turyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
[nevermind]
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 190
Rejestracja: 13 sie 2005, 23:47
Reputacja: 0

Post autor: [nevermind] » 04 wrz 2005, 12:49

Chlopaczek pisze:Mozesz mi przyblizyc tego pilkarza?Jakos nie orientuje sie za bardzo nawet jaka role na boisku odgrywal a tym bardziej dlaczego byl wielkim pilkarzem.

Milej lektury:

Gaetano Scirea

16 lat temu, dokładnie 3 września 1989 roku, piłkarski świat obiegła tragiczna wiadomość. Jeden z najwybitnieszjszych zawodników zarówno Juventusu jak i reprezentacji Włoch, stracił życie w wypadku drogowym. Mowa tu oczywiście o Gaetano Scirei. Wysłany do Polski, aby przypatrzeć się rywalowi Juventusu w Pucharze UEFA - Górnikowi Zabrze, nie wrócił... Zginął w okolicach Rawy Mazowieckiej na trasie Katowice - Warszawa. Jego samochód - FIAT 125 zderzył się z minibusem. Wówczas doszło do wybuchu czterech zbiorników z gazem, zamonorowanych w tylnej częsci samochodu Gaetano. Z FIATA 125 został sam popiół. Policja potrzebowała aż dziesięciu godzin, aby zidentyfikować ofiarę. W miejscu tym aktualnie znajduje się mały żelazny krzyż...
Urodził się w Cernusco sul Naviglio nieopodal Mediolanu dnia 25 maja 1953 roku. Swoje pierwsze kroki stawiał w Atalancie Bergamo. W Serie A zadebiutował mając 19 lat, 24 września 1972 roku w meczu przeciwko Calgiari. Był to sezon 1972/73 i Atalanta zajęła w nim bardzo odległe 14 miejsce, co spowodowało spadek tej drużyny do niższej klasy rozgrywek - Serie B. Scirea powoli wyrastał na gwiadę, a ręce zacierali działacze Juventusu. Przed sezonem 1974/75 sprowadzili młodego Gaetano do Turynu. Scirea założył koszulkę z numerem 6, która towarzyszyła mu przez resztę kariery. Szybko zrozumiał styl gry Juventusu i stał się filarem drużyny. W tejże koszulce - w biało-czarne pasy z numerem sześć na plecach - Gaetano Scirea rozegrał w Juventusie rekordową liczbę spotkań - 552. Przez wszystkie spędzone lata w Juventusie - a było ich aż 14, Scirea zdobył z Juventusem aż 14 trofeów: 7 mistrzostw Włoch, 2 Puchary Italii, Puchar UEFA, Puchar Zdobywców Pucharów, Puchar Mistrzów, Superpuchar Europy oraz Puchar Interkontynentalny. Wszystko co robił było robione z wielką klasą. Był prawdziwym dżentelmenem zarówno na boisku jak i poza nim. Nigdy nie był w nic zamieszany, w żadnym piłkarskim skandalu nie usłyszymy nazwiska Scirea.
Był on także filarem obrony reprezentacji Italii, która w 1982 roku wywalczyła złote medale na Mistrzostwach Świata. Tego fantastycznego wydarzenia - jednego z najważniejszych w karierze, doświadczył u boku swego wielkiego przyjaciela zarówno z reprezentacji jak i z Juventusu - Dino Zoffa. Był dobrym duchem swoich zespołów, nigdy nie zmordowany, zawsze dokłady w tym co robił. Strzelał także piękne bramki. Było ich mało, jednak charakteryzowały się szczególną pięknością. W Juventusie zdobył ich w sumie 32. Kochał futbol. Był człowiekiem lubianym i szanowanym. W dziesiątą rocznicę jego śmierci, vice-prezydent Juventusu, Roberto Bettega tak wypowiadał się o przyjacielu: "Po dziesięcu długich latach, pamięć o przyjacielu jest nadal żywa. Dzieliłem z nim rozczarownia i radość, gorycz i zwycięstwo. Gdy o nim myśle, zarówno ja jak i cały sztab Juventusu, robi nam się ogromnie smutno, tęsknimy za naszym przyjacielem. Pozostała po nim ogromna luka."
Gaetano Scirea ma ogromną liczbę zwolenników. Był wielkim boiskowym wojownikiem. To właśnie jego głos mogliśmy usłyszeć w maju 1985 roku podczas tragedii na brukselskim stadionie. Głos który próbował uspokoić tysiące ludzi na trybunach. Kilka dni po tym meczu, po rozpoczęciu spotkania Juventus - Reggina stadion wypełniły głośne okrzyki, wykrzykujące "Gaetano Scirea!". Zawsze wzbudzał oklaski na trybunach, gdy tylko wychodził z tunelu Stadio Comunale.


Zrodlo juventuz.com tlumaczyl: DeeJay



Chlopaczek pisze:skad wiesz ze byl wielkim czlowiekiem?
Zawodnik ktory przez tyle lat gral na tak wysokim poziomie, zdobyl wiele pucharow, nigdy nie byl zamieszany w zadne afery, ktory uspokajal ludzi podczas tragedii w Heysel, uwielbiany przez miliony kibicow Juve, raczej byl i pozostanie (w niektorych pamieci) wielki.

Wiem ze chodzilo Ci o to ze ktos sobie przepisze sobie newsa ze 16 lat temu zginal pilkarz, napisze o nim wielki, a tak naprawde nic o nim nie wie, ale w pewnych sytuacjach ironia nie jest wskazana


Teraz cos bardziej radosnego, nasz napastnik Adrian Mutu, przez niektroych juz dawno skreslony, strzelil 2 bramki dla swojej reprezentacji. Gratulacje dla naszego bawidamka :wink:

Wróć do „Wracając Do Meritum”