Podsumowując, ciężko być nastawionym optymistycznie z pozycji racjonalnej, ale piłka to nie jest do końca racjonalny sport. Mam nadzieję, że Wenger zrobi to, co w 2005 roku, czyli postawi największy autobus jaki potrafi, dowieziemy do karnych i tam coś się uda zrobić. Albo nawet ukąsić wcześniej. Po to jesteśmy kibicami, żeby wierzyć, więc w dni meczowe oczywiście logiczne analizowanie ustępuje emocjom i liczę na to, że znowu będziemy mieli samodzielnie najwięcej Pucharów Anglii



