Fajne zakończenie najsłabszego sezonu ligowego za Wengera. Arsenal ma już najwięcej wygranych w Pucharze Anglii. Wenger indywidualnie - również. 3 puchar w 4 lata. Po 10 latach posuchy, nie można narzekać specjalnie. W ogóle mecz mógł się podobać. Arsenal mocno zaczął, okazji było mnóstwo i tak naprawdę do przerwy powinno być pozamiatane. 2 słupki w jednej akcji, 2 razy Cahill wybijał z pustej bramki. Chelsea miała mniej okazji i gorsze. Pedro najaktywniejszy, Hazard niewidoczny. Costa groźny, ale szczęsliwie strzelił tylko jedną, choć miał pilkę na 2:2 na nodze.
We wtorek spotkanie Wengera z zarządem. Niby w środę mamy poznać decyzję. Na moje oko Wenger zostanie, a szkoda, bo lepszej okazji do odejścia już nie będzie. Alexis zdaje się 30 goli i 15 asyst w 51 spotkaniach w tym sezonie. Jeśli jest szansa, by go zatrzymać, to powinni rozbić bank. Kasę mają.



