swoja droga ta powtorka pokazuje cos, co sugerowalem wczesniej, czyli ze alba jednak nie wpadl sam z siebie na pomysl wymuszenia karnego zapierdoleniem z calej sily w glebe samemu ryzykujac kontuzje, tylko jednak mial na to wplyw rywal, ktorego nie bylo widac we wczesniejszych ujeciach. no ale coz, fama juz poszla



