Tak się kończy używanie dziennikarzy do wszystkiego. W tym klubie 80-90% transakcji jest na bieżąco opisywana przez dziennikarzy (Joyce, Pearce, Barrett do pewnego momentu, Reddy i tak dalej wymieniać) i w końcu dostajemy za to po mordzie. Dzisiaj wszyscy dogadują się z zawodnikami bez uzgodnienia kwoty transferu, ale nie ma sensu gadać o tym w mediach.
Najśmieszniejsze jest to, że chcemy potrzymać trochę Romę i nie rzucić tych paru milionów więcej. Coś jak z Zielińskim, do 13.5 bodajże nie chcieli dobić, to rzucili 25 za Wijnalduma. Dzisiejszy dzień w pełni opisuje tzw. Liverpool Way.
No i tylko tutaj w 48h potrafi się spieprzyć transfer, który jest:
a) priorytetem dla klubu
b) zawodnik chce przejść



