Po wygranej z Rzemieślnikiem czekała nas ciężka przeprawa z Igloopolem Debica na wyjeżdzie. Jednak wira w Siarkowców w zwycięstwo szybko zaprocentowała, w 10 minucie sam na sam okazję do zdobycia bramki wykorzystał Paweł Krzemiński. Od tej pory Siarka zaczęła ladnie grać piłką. W 33 minucie meczu Stąporski ładnie wyłuskać piłkę i strzałem w długi róg sutalił wynik na 2:0
Wszyscy byli ciekawi czy zwycięska passa przedłuży sie także po meczu z Izalatorem. Jednak Siarka w tym meczu zagrała bardzo słabo, nie mieliśmy w ogóle napadu, obrona popełniała fatalne błędy co było potwierdzeniem bramka Rusina w 12 min. Siarkowcy zagrali fatalnie, zero okazji do zdobycia bramki
W ostatnim meczu Siarka grała w Nowej Sarzynie z tamtejszą Unią. Mecz stal na bardzo niskim poziomie, obie drużyny specjłanie nie kwapiły się do zdobycia bramki.
SIARKA: Janowski - M. Stępień, Stochla, Leptacz, Łuczakowski - Szymański, Hynowski, Krzemiński ('72 K.Stępień), Kabata - Bednarz, Stąporski ('88 Wawrylakowski)
POZDRO


