bo strzelają za dużo i są zbyt pewni siebie.Emerald pisze:No ja sie troche martwie tymi "momentami" polscy pilkarze zaczynaja miec takie momenty przestoju jak siatkarze. Prowadza juz jest pieknie a tu nagle sru i przestaje nam isc i robi sie nerwowo,
prowadzili 2:0 i się zdekoncentrowali, bo wiadomo, "jak prowadzmy 2:0 to co nam mogą zrobić
A tu przypadkowy gol [w sumie oba] i nerwówka, bo tak nagle nie idzie się skoncentrować i grać jak trener nakazał,
Może przydałby się jakiś psycholog w kadrze
A tak jakbyśmy strzelili tylko jedną bramkę na początku - to do końca gralibyśmy skoncentrowani - obawiając się o wynik, nie przyszedłby moment rozluźnienia.
Chwała piłkarzą, że pomimo dekoncentracji - umiieli się obronić, szczęśliwie, bo szczęsliwie, ale szczęście sprzyjało również Austriakom [słupek Żurawskiego]; mało tego, jeszcze zdobyliśmy gola i z tego trzeba się cieszyć.
Z Walią zapowiada się ciekawy meczy, gdyż Walijczycy obiecują rehabilitację o pechowej porażce z Anglią



