Wczoraj ogladalem chyba najbardziej zaciety mecz w tym US Open. Mam na mysli mecz miedzy Davide Sanguinetti i Paradorn Srichaphan (obydwoje malo znani), ale zagrali na bardzo wyskokim poziomie i bardzo zaciety mecz, ktory trwal 4 godz. i 24 minuty i skonczyl sie zwyciestwem Wlocha Davide Sanguinetti 6/3, 4/6, 6/7, 7/6, 7/6.
Federrer jest dalej wielkim fawrytem bo jeszcze nie przegral ani jednego seta. W 1/8 spotka sie z pogromca Arnaud Clémenta czyli z Niemcem Nicolasem Kieferem.
Wlasnie przed chwila L. Davenport (USA) wygrala z N. Dechy (FRA) 6:0, 6:3 i zagra ze zwyciezczynia meczu miedzy Patty Schnyder i Elena Dementieva.



