Nieśmiało tylko przypominam, że za Ferrary w presezonie Fausto Rossi wkręcał Maicona, a Conte przed pierwszym sezonie Juventusu niektórzy znawcy chcieli zwalniać w sierpniu, żeby "ratować sezon". Może to były te same odważniki? Chociaż nie, bo wtedy po dwóch siódmych miejscach z rzędu pisano, że nikt nie ma jaj w drużynie



