Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8989
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Ogólna dyskusja o polityce cz.2

Post autor: Kamil232 » 13 lip 2017, 14:26

Bouma pisze: Czy wymiar sprawiedliwości wymaga dużej reformy? Owszem. Ale ja czekam na moment, gdy zmieni się władza - a życie polityczne w Polsce uczy, że szybciej się zmieni niż później - i całe sądownictwo podporządkowane będzie np. ministrowi sprawiedliwości z nadania Platformy Obywatelskiej. I ciekawe, czy wszyscy niezbyt inteligentni ludzie, którzy wspierają niszczenie trójpodziału władzy i podporządkowanie wymiaru sprawiedliwości jednemu człowiekowi, będą tak zachwyceni, gdy właściwie wszystko w sądownictwie będzie mógł zrobić np. Cezary Grabarczyk.

Ot co reformy PiS.

No i dobrze. W końcu ktoś za to odpowiada i będzie można to zmienić. [ch**] sądownictwo? Idę na wybory i głosuje na kogoś innego. Jak w każdej dziedzinie życia. A do tej pory przez 27 lat tej komuny i postkomuny nie można było zmienić.

Zresztą tak jest wszędzie w Europie.

Złe źródło? ok. Weśmy reżimówkę http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 11893.html To chyba dobre źródło?

Jedziemy po kolei.
Ministerstwo podaje, że w Niemczech sędziów federalnych mianuje i odwołuje prezydent federalny, a sędziów landowych - minister landu właściwy do spraw wymiaru sprawiedliwości. Robią to na wniosek komisji ds. powoływania sędziów wybieranych przez władze ustawodawcze i wykonawcze. "Wpływ władzy wykonawczej i prawodawczej na wybór sędziów w prawie niemieckim jest zatem decydujący" - przekonuje ministerstwo. - Niezależność sędziów od władzy wykonawczej jest w Niemczech modelowa - mówi tymczasem portalowi tvn24.pl sędzia Monika Frąckowiak z zespołu międzynarodowego Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. - W komisjach ds. powoływania sędziów zazwyczaj większość stanowią sędziowie wyłaniani przez sędziów, bez żadnych wpływów władz politycznych. Władze landowe czy federalne powołują lub mianują tak wyłonionych kandydatów i najczęściej jest to formalność. Sędziowie od momentu powołania w ogóle nie zależą od żadnej innej władzy. Ministrowie nie sprawują kontroli nad sądami nawet organizacyjnej, tak jak ma to miejsce obecnie w Polsce. (http://www.tvn24.pl)
Decyduje Ministerstwo? Decyduje. To Pierdololo jakieś sędziny nic nie ma do rzeczy. Jest tam dobry zwyczaj, że w komisjach są w wiekszośći sędziowie, ale jakby ministerstwo się uparło to by tak nie było I to jest to o czym pisałem szeroko wyżej. Nie da się zapisać literalnie wszystkiego. Ważne są zwyczaje, standardy, poczucie sprawiedliwości.
W Hiszpanii - jak podaje Ministerstwo Sprawiedliwości - główną rolę w powoływaniu sędziów odgrywa Naczelna Rada Sądownictwa, którą w całości powołuje parlament. - To prawda - twierdzi SPP Iustitia - ale parlament wybiera 20 członków Naczelnej Rady wyłącznie z zamkniętej listy 36 kandydatów wskazanych przez sędziów. Nie ma możliwości, aby ktoś poza środowiskami sędziowskimi wskazał parlamentowi kandydatów do Najwyższej Rady Sądownictwa. (http://www.tvn24.pl)


No i dobra 20 z 36 sędziów. Jest możliwość dalej nacisków politycznych? Jest. Będziesz nam sprzyjał albo nie znajdziesz się w 20.
W Austrii sędziowie są mianowani (ernannt) przez prezydenta federalnego na wniosek rządu federalnego lub z jego upoważnienia przez właściwego ministra federalnego" - czytamy w informacji Ministerstwa Sprawiedliwości. SPP Iustitia uzupełnia tę informację o istotną gwarancję niezależności sędziów. "Decydującą rolę w wyborze sędziów mają komisje składające się wyłącznie z sędziów i wybierane przez sędziów", które przedstawiają kandydatów ministrowi lub prezydentowi - pisze Stowarzyszenie. (http://www.tvn24.pl)


Wybiera minister wybiera? Znowu pierdololo. Wybiera minister i koniec tematu.
W Danii sędziowie powoływani są przez monarchę na wniosek ministra sprawiedliwości, który odpowiada za nominacje sędziowskie przed parlamentem. Tradycyjnie od ponad dwustu lat sędziowie rekrutują się z korpusu urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości" - podaje ministerstwo. Rada ds. powoływania sędziów składa się w części z sędziów, a pozostali członkowie niebędący sędziami wybierani są przez ministra spośród kandydatów wskazanych przez sąd najwyższy. Zatem i w Danii sędziowie mają decydujący wpływ na nominacje sędziowskie - twierdzi SPP Iustitia. (http://www.tvn24.pl)
Znowu J/w. Wybiera minister. To, że mu się przedstawia pewne kandydatury nie ma znaczenia. On decyduje. Jak ktoś mu się nie spodoba out.


I tak kuźwa po kolei. Nie chce mi się nawet dalej pisać. Kraj po kraju. Minister ma głos decydujący, albo jakaś jego rada. Jak u nas.


Ale tak tak. Jak w końcu będzie kasta kontrolowana to koniec demokracji. Otóż właśnie to co się działo przez 27 lat nie miało nic wspólnego z demokracją, i państwem prawa, a z komuną. Przecież ten ustrój nie został po 1989 roku ani o jotę ruszony.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”