Kostek to zjawisko jak sam mowisz wystepuje od dawna wiec dlaczego sie jeszcze nie przyzwyczailes?:P
Nie wiem jak to jest ustalone konstytucyjnie ale chyba kazda partia czy kandydat powinni (musza) miec taki sam dostep do mediow i czas przebywania - prezentowania sie w nich.Jednak tylko totalni naiwniacy czy idealisci w to wierza.Pomijajac platne reklamy ktore moze kazdy nabyc to jestem przekonany ze czas kupuje sie takze "pozakulisowo".Ale czy to moze dziwic?Optymistycznie dodam ze w Polsce nie jest jeszcze tak zle.U nas partie nie sa jeszcze finansowane z mafijnych srodkow (przynajmniej ja nic o tym nie wiem) co mialo i ma miejsce we Wloszech.Albo nie zakladaja podsluchow w komitetach wyborczych rywali he he.
Jeszcze tak przy okazji skoro juz tu jestem.Czytajac te wszystkie posty zastanawiam sie ile osob zadalo sobie trud zeby przynajmniej "liznac" program ugrupowania na ktore bedzie glosowac.Chyba niewielu.W sumie po co sie meczyc jak mozna isc po najnizszej lini oporu i glosowac na kogos bo "patriotyzm nie jest obcy" (raczej nacjonalizm) albo nie glosowac "bo to komunisci" ze wezme przyklady z ostatniej strony.
Czy to jest powazne podejscie do glosowania a co za tym idzie do ksztaltowania wlasnego panstwa?Opieranie sie na opinii zaslyszanej od kuzyna kolezanki sasiada czy w tv?Chyba najwazniejsze sa tutaj pomysly na bezrobocie prywatyzacje szkolnictwo sluzbe zdrowia i jeszcze dlugo wymieniac.Nie czytajac programow nie wiemy co dana partia sadzi o tych wszystkich sprawach.A czy ten program beda potem realizowac to juz inna bajka.


