Wiecie co....mam wrażenie że media robią z nas wszystkich głupszych niż jesteśmy i podsycają do kłótni. Bo tak naprawdę:
- walka na górze to walka o stołki, o władzę, o TKM, Wasi i nasi - nic więcej nic mniej
- przeciętnego Kowalskiego to nie dotyczy, to było jest i będzie
- co tak naprawdę dotyka obywatela że aż tak się piekli, chodzi na demo albo wywala swój hejt na fb? komuś coś naprawdę zabrano? nie ma wolności słowa? ktoś siedzi? To nie USA gdzie mają patriot akt.....to nie Niemcy gdzie o gwałtach w Kolonii media nie mogły pisać. U nas jest jak najbardziej wolność słowa bo nikt nie zamyka TVN i GW
- czemu jak PO dotykało obywatela naprawdę (OFE, emerytury) to nie było zgromadzeń? gdzie byli wtedy Ci wszyscy zwolennicy wolności?
- co tak naprawdę PIS zabiera? Sądy które są przeżarte korupcją? Trybunał wydmuszkę? Pytam poważnie - bez inwektyw bez złośliwości niech mi ktoś merytorycznie odpowie ale bez hejtu proszę
Zeby nie było - nie głosowałem na PIS. Nie popieram sposobu w jaki zawłaszczają władzę. Ale nie zrobili mi nic takiego żeby zasłużyć na hejt bardziej niż PO. Wbrew zapowiedzią nie jesteśmy 2 Grecją, gospodarka rośnie, brakuje rąk do pracy, produkcja wre.....Zatrzymali odpływ kasy z VAT. I dlatego mają takie poparcie - bo zwykli zjadacze chleba mają w d....ie kto jest u góry byle by mieli wypłatę i pełne półki. Myślicie że gdyby w latach 80 Jaruzel poszedł drogą chińską i dał Polakom dostęp do dóbr konsumpcyjnych to byłaby jakaś Solidarność? Naprawdę myślicie że chodziło o wolność?



