I jak to zwykle bywa z takimi hitami, hitem ten mecz nie był. Brakowało strzałów, rajdów, szybkich, miłych dla oka rozegrań piłki itp. rzeczy które ceni przeciętny kibic. Mecz mógł się za to podobać zboczeńcom na punkcie taktyki - walka dwóch zupełnie odmiennych stylów, ustawianie się angielskiej obrony względem ciągle mającej piłkę Hiszpanii.Dzisiaj hit - Anglia zagra z Hiszpanią.
"Bohaterką" dzisiejszego spotkania nie będzie jednak ani żadna piłkarka angielska ani hiszpańska, tylko włoska sędzia. Mecz sędziowany bardzo słabo - 3 duże błędy: nieuznana prawidłowo zdobyta bramka dla Anglii, i dwa niepodyktowane ewidentne karne dla Hiszpanii, a także mnóstwo mniejszych baboli. To już drugi bardzo słaby występ Cariny Vitulano i mam nadzieje, że ostatni.



