Ogólnie zgadzam się z Curtem, bo o ile nie lubię patrzeć na wynik przez pryzmat sędziowania trzeba sobie powiedzieć, że to nie był dzień sędzi z Włoch. Dwa niepodyktowane jedenastki dla Hiszpanii, nieuznany gol Anglii (dobrze, że nie padła bramka na 1:1, bo wtedy dopiero byłyby kontrowersje). Samo spotkanie zaczęło się z wysokiego C, później powoli już przygasało. Powiedzieć, że nie działo się nic byłoby może nadużyciem, aczkolwiek mimo tych spornych sytuacji i kilku okazji stworzonych przez obydwie drużyny, mało z tego wynikło. Mecz jak mecz, miał po prostu wpływ na kolejność w grupie. Angielki powinny ugrać przynajmniej remis z Portugalkami, a Szkocja i Hiszpania - zobaczymy
Dzisiaj skupiam się na pojedynku Danii i Norwegii. Zapewne Holandia podejdzie do meczu przeciwko Belgii z zaangażowaniem i wygra by wyjść z 1. miejsca w grupie, co otwiera furtkę do awansu komuś ze Skandynawii.



