Szkoda troszkę walecznej Belgii, która pokazała się z dobrej strony, ale ostatecznie ktoś musiał odpaść, a w ogólnym rozrachunku Belgijki obiektywnie były słabsze od Danii i Holandii.
Highlight tej grupy to jednak nie awans ww. drużyn, nie dobra postawa Belgii, tylko norweska katastrofa. Wicemistrz Europy odpada już na etapie eliminacji z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym. To najgorszy występ norweskiej kadry w historii i zwiastun, że generalnie skandynawska piłka kobiet łapie zadyszkę względem reszty Europy (Szwecja też nie imponuje, a Dania gra co najwyżej poprawnie).



