A świetne zagranie do Kosowskiego po którym wywalczyliśmy rzut karny to zasługa Jacka GmochaDosmen pisze:No i Rasiak znów zagrał fatalnie... Nic nie wniósł do gry...
Spróbuj zagrać kiedyś w piłkę na prawdziwym boisku i strzelić w takiej sytuacji. Niech służby medyczne będą w pobliżu bo możesz się połamać przypadkowo (po prostu możesz być słabszym drewnem od RasiakaDosmen pisze:Jak można było zmarnować sytuację bodajże w 60 min. mając naprzeciwko tylko bramkarza i trafić prosto w niego?


