Dunki zagrały ambitnie, ale przychodzi czasem taki moment, że rywal jest lepszy. Miło, że powalczyły, dały z siebie wszystko. Bardzo podobało mi się zachowanie zespołu pod koniec meczu, gdy wynik brzmiał już 4-2 i do końca została może minuta doliczonego czasu, a mimo to defensorki duńskie ambitnie broniły się w swoim polu karnym przed utratą kolejnego gola, mimo że nie miało to żadnego znaczenia dla przebiegu/wyniku spotkania.
Ogółem, holenderskie Euro okazało się bardzo dobrym turniejem. Zwiększono liczbę drużyn, a nie odbiło się to znacząco na jakości widowisk. Walka w grupach toczyła się do samego końca, nie zabrakło też niespodzianek. Jeżeli porównać reformę na Euro męskim, a żeński to ta druga wypadła znacznie korzystniej



