Najczęściej Cambiasso, Stankovic i Zanetti. Był też Muntari, czasem Vieira choć on już na równi pochyłej. Nie ma co ukrywać, pomoc była bardziej od zarzynania niż kreowania, ale tylko dlatego że z przodu Mourinho miał Zlatana, który umiał zrobić coś z niczego.



