Tottenham Hotspur (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 10 wrz 2005, 15:56

No i zaczynają Tottenham - Liverpool GRZESIU RASIAK W PIERWSZYM SKŁADZIE KOGUTÓW :!: :!: :!: :!:

Jol mnie nie zawiódł Jest tez Jenas Leo. Rasiak - Defoe atak kogutów

NIE WYGRA LEPSZY :!:

Liverpool bez Moro i Kewella a w ataku Crouch i Cisse.

Jak mówią statystyki Tottenham ma problemy że strzelaniem ostatnio :roll: to poto Grzesia kupili :!:

No to bo ostatniego gwiazka :twisted: Grzesiu nie zawidz swoich Fanów :twisted: :!:

Edit I NIE ZAWIÓDŁ GRZECIU :twisted: :!:

Dobry mecz !! Dwóch takich dryblasów strzela bramki Rasiak i Crouch :) i oby dwóm nie uznano bramek :) ale by było jak by Rasiak strzelił w debiucie czemu sędzie nie uznałeś tego !!! Moógł puścic :)

Wcześniej Grzesiu w popszeczke ale nie mógł inaczej udarzyć bo nie miał z czego .. Szybko grali i sądziłem ze beda bramki a tu masz. Liverpool chyba tylko przyjechał zagrać 10 minut bo to co zrobili po przerwie zaraz nie zrobili przez cały mecz.

Strzał Cisse po przeriwe z pierwszej piłki i ta obrona = klasa 8) Wogóle bramkarze sie popisywali o czyms 0:0 światczy.

Debitu w skali od 1 do 6 hmmm 4. Długo szukał sobie miejsca ale jak już znalazł czukał ścian i klapek z Defoe oby się zgrali szybko :twisted:

Wróć do „Anglia”