Na takie mecze właśnie jest potrzebny ktoś taki, kto się rozepcha, powalczy bark bark z obrońcami a jeszcze umie pograć szybko piłką na małym dystansie.
Miałby jeszcze asystę gdyby Bonucci nie zaspał. Co do Bonucciego to kilka głupich błędów, na szczęście jest asekuracja.
352 to jest to, piłkarz mający piłkę ma kilka możliwości zagrania koledze, jest zagęszczenie środka pola, pressing no i widać momentami rękę Montelli w przechodzeniu z obrony do ataku kilkoma, szybkimi, podaniami.
Kilka prostych błędów i Udinese groźnie kontruje, trzeba strzelić jeszcze bramkę, by zeszło z nich powietrze.



