Liczę na to, że jutro Barca odbije sobie te ostatnie słabsze wyniki i pewnie pokona słabiutką Mallorcę. Z całej ekipy rywala najlepszy jest chyba ich trener, ale bez odpowiednich piłkarzy chyba mu się nie uda uratować ekipy z San Moix przed spadkiem. Podobno Eto'o może wystąpić, ale nie byłbym tego taki pewny. Ewentualnie może go zastąpić Larsson tak więc nie będzie problemu. Szkoda, że znowu nie będziemy mogli zobaczyć Messiego. Oby tylko mecz nie był znowu przykładem niewykorzystywania sytuacji (chociaż tak prawdopodobnie będzie). Eto'o jeżeli zagra to powinien przynajmniej raz na 5 minut oddawać strzał na bramkę rywala. Połowa spośród tych osiemnastu strzałów będzie niecelna. Kolejne cztery zatrzymają się na słupku bądź też poprzeczce. Przynajmniej cztery razy obroni bramkarz Mallorci no a jeden strzał może zakończy się bramką. Byłoby cudownie. Ronaldinho może od biedy strzelić coś z wolnego.
Muszą być 3 pkt jak nic.
Wersja optymistyczna:
Barcelona - Mallorca 7:0 (dwa hat-tricki Oleguera i gol Deco po rykoszecie)


