Ogółem co do Dalberta to trochę z nim jeździli, i to kilkukrotnie, ale w drugiej połowie jak dał tą dobrą wrzutkę do Candrevy to mniej więcej od tego momentu się ogarnął i zaczął wygrywać wszystkie pojedynki czy to głowa, czy to biegowe czy też fajnie podłączał się do ofensywy. Generalnie solidny występ.
Myślę, że mamy mniejsze powody do niepokoju niż za Manciniego kiedy też mieliśmy serię zwycięstw. Ten Inter wygląda na taki trochę uśpiony, lub jak to powiedział Ferrero leniwy, ale generalnie jakoś nie wyobrażam sobie żeby teraz mogła przyjechać taka Fiorentina i nas pogonić czterema bramkami.MarcinW pisze:Nie od dziś wiem, że jesteś człowiekiem mało "refleksyjnym". Jest to możliwie najdelikatniejsze określenie, ale naprawdę po ostatnich 3 a właściwie to 4 meczach nic ciebie w tym Interze nie niepokoi ? Wszystko cytuje jest zgodne z planem, no problemo ? Nie dostrzegasz jakiejkolwiek analogii pomiędzy tym co widzimy obecnie a np. tym, co prezentowaliśmy za Mazzara lub Pioliego ?Za nami 6 kolejek, mamy 5 wygranych i jeden remis jak ktoś ma z tym problem niech się idzie leczyć.
W słabym stylu, ale skończyliśmy ciężki tydzień wynikiem 7/9 punktów, nie ma co za bardzo narzekać.
PS Karamoh dzik. Dużo radości nam da



