AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
panmechiko
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1136
Rejestracja: 05 lip 2017, 13:14
Reputacja: 308

AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: panmechiko » 24 wrz 2017, 20:05

Tutaj nie jest aż tak ważne ustawienie na tym etapie, tylko przygotowanie tych zawodników, co mają robić, jak [k****] grać. Czy to będzie duet Kalinic-Silva, czy sam Kalinic, czy to będzie Kessie-Biglia czy Kessie-Biglia-Locatelli. W meczu ze znacznie słabszym rywalem, Milan gra swoje bo indywidualności na to pozwalają. A jak przychodzi cięższy meczu to nagle wszyscy ci, którzy grali dwa mecze pod rząd na ocene 7, mają teraz 5,5. Dlaczego? Dlaczego taki Biglia z Udinese i Spal może zagrać super zawody, aby potem z Sampdorią zagrać padake? Dlaczego najlepszy regista z Lazio, nie potrafi odnaleźć się z lepszymi drużynami w Milanie, pomimo, że w Rzymie grał z takimi pierwsze skrzypce? Bo trener nim nie kieruje. Tyle.

Kessie grał jako wolny elektron z takim Spal i zagrał super, ale dlatego, że Spal to tylko i wyłącznie Spal. Dlaczego mudżyn nie skupi się tylko na rozbijaniu ataków w meczu z Sampdorią, a kreowanie zostawi innym. Dlaczego on jest w każdym sektorze boiska i większość akcji w ataku jest z jego udziałem i co najgorsze kończy się na nim? To nie jest pieprzony wirtuoz piłki, tylko silny tur. On jest w tej drużynie od wszystkiego, a jak jest od wszystkiego, to jest od niczego. Kolejny mecz jak ten człowiek tak gra i zero reakcji ze strony trenera. Mamy Bonaventure, Biglie, Suso i Kalinica. Po co jeszcze pod polem karnym rywala Mokebe?

Wszyscy oprócz Zapaty to gracze o wielkiej jakości. Większość jest nowa, ale to nie pozwala im przez 90 minut się bronic z Sampdorią i oddać tylko jeden celny strzał. Zresztą, tutaj nie ma czego tłumaczyć. Tutaj tylko winny jest Zapata za swoje indywidualne błędy i Montella, który jest Barneyem Rubblem trenerki. Transfery są w 10. Każdy już pokazał swoją jakość. Nie widzą tylko tego kibice innych drużyn bo po statystykach albo meczu Milanu raz na miesiac trudno coś wywnioskować, ale to nie gracze są tutaj winni. Wystarczy spojrzeć na Inter. Zagraj padake, ale wygraj. Dlaczego? Bo na ławce trenerskiej jest fachowiec. Dalbert z miejsca wchodzi do składu, Skriniar z miejsca wchodzi do składu. U nas "muszą poznać SerieA".

Wróć do „Włochy”