Przy okazji meczu ze Spal na trybunach był Lippi, jeśli już zaczynamy dywagacje nt trenera.
Oczywiście podzielam wasze zdanie, całkowita wina, za wczorajszą porażkę, spada na Montellę.
A te jego podśmiechujki na pomeczowych wywiadach to jakiś policzek w naszą stronę. Myślałem, że po wywaleniu piłkarzy z takim nastawieniem (przy okazji odpadnięcia z jakiś rozgrywek Balotelli itp. uśmiechnięci od ucha do ucha) to już koniec a widać nie.



