Montella ma niezrozumiałą jak dotąd słabość do Kalinicia, więc siedzenie na ławce Silvy tłumaczy uczeniem się przez niego ligi. Jeśli nie chodzi o kruchą pewność siebie Silvy, której nie chce Montella zrujnować jednym czy drugim słabym występem (po których doświadczony Kalinić po prostu wzruszy ramionami), to nie mam zielonego pojęcia o co może chodzić.
Dla mnie jest to o tyle dziwne, że Silva nie tylko oferuje to, co Kalinić, ale też coś więcej - w meczach jak dotąd nie prezentował się gorzej w mojej ocenie, ale to Montella widzi go na co dzień, więc pozostaje mi mu zaufać. Dziś nie ma wyjścia, musi na niego postawić, bo gra z Cutrone to byłaby gra w dziewiątkę (bo Suso jako napastnik oznacza grę w 10). Silva to co prawda brylancik do oszlifowania, ale w dzisiejszym meczu może dać coś więcej - podczas gdy taki Skriniar bardzo łatwo mógłby Kalinicia wyeliminować, bo to w gruncie rzeczy jednowymiarowy zawodnik.



