Derby nasze po dobrym meczu, choć trzeba się przyczepić kilku faktów. Drużynie wciąż brakuje intensywności, takie przestoje jak dzisiejszy między 46 a 60 minutą gdzie całkiem stanęliśmy nie mają prawa się zdarzać. Słupek Silvy nie dał do myślenia, musieliśmy stracić prowadzenie by piłkarze zareagowali. Candreva by zagrać dobry mecz musi rzucić większość sił na pierwszą połowę, potem niewiele już z niego pożytku i jest pierwszy do zmiany. Perisic niby asysta po swojej firmowej akcji, ale występ kolejny raz kiepski. Tam zresztą kunsztem wykazał się Icardi. Oddać celny strzał z takiej piłki to trudne zadanie, strzelić bramkę - mistrzostwo. Miranda nie imponuje ostatnio formą, a my nawet nie mamy kim go w razie czego zastąpić. Dobrze że Skriniar wciąż gra na wysokim poziomie.
Mam nadzieję że to zwycięstwo da zawodnikom mocnego kopa, bo już za tydzień prawdopodobnie nasz najcięższy wyjazd w sezonie. Tam by liczyć na cokolwiek będziemy musieli zagrać dużo lepiej niż z Milanem.



