Różnica w potencjale kadrowym to również istotna sprawa. Sarri wiedział, że przy tak grającej ekipie City na Etihad o dobry wynik byłoby niezwykle ciężko bez względu na nastawienie zespołu. Miał do wyboru dwie opcje. Nakazać grać drużynie na pełnych obrotach i (najpewniej) i tak przegrać tracąc przy tym więcej sił i ryzykować urazy albo nastawić zespół na tryb oszczędny by zawodnicy nie oddychali rękawami po godzinie gry w bardzo ważnym meczu z Interem. Proste.coco pisze: co wy tu porównujecie, City klub który może kupić każdego zawodnika na świecie, kontra Napoli które może ewentualnie sprzedać za 90 baniek swojego zawodnika. To nie ten kaliber, Napoli jest jak Robin Hood wśród tych wszystkich topowych ekip, mają swój styl, swoje gwiazdy, ale nie mają poważnej kasy na transfery.
Edit: Grafika którą wrzucił coco tłumaczy wszystko jeśli ktoś wciąż się zastanawia o co gra dziś Napoli. Tyle że dziś Allan i Jorginho siedzą na ławce



