No to pogadaliśmy. Ale zawsze miło się dowiedzieć ile zarabia zawodnik, choć zazwyczaj jest to tajemnica handlowa i tylko PS, bądz Fakt używając trzymanych w piwnicy niewidomych jasnowidzów oznajmia ile kto dostaje. Któraś gazeta robi dodatkowo raz w roku spis najbogatszych sportowców Polsce, ale również nie wiem na ile jest to wiarygodne. W każdym razie żadny poważny dziennik w stylu Gazety, Dziennika Polskiego, albo wiślackie strony nie wiedzały. Cóż za nieprofesjonalizm.Ajgor pisze:Ciekawe skąd Ty czerpiesz swoje informacjepiwus pisze:Nie ma żadnej. Na obu polskiego klubu nie stać, obaj w tym momencie nie są na sprzedaż. Wiesz, w transferach nie chodzi tylko o cyferki.
Informację o Jeleniu, Krzynówku wziąłem, a jakże, z głębi swojego, płytkiego wedlug niektórych, intelektu. Zawodnik będący podporą niemieckiego klubu, przyjdzie do Wisły co najwyżej na emeryturkę... chociaż nie. On pójdzie do Kataru na emeryturkę. Zawodnik, który jest przeceniany na ponad 1mln euro po grze w beznadziejnej lidze polskiej, w przeciętnym klubie, nie może być w kręgu zainteresowań krakowskich działaczy. W dodatku kupienie tego zawodnika wyczerpałoby nasz budżet transferowy na cały rok, o ile nas na niego byłoby stać ( a to jest 0.01% szansy). Wzmocnienie jednej pozycji, kosztem innych, zawodnikiem o chimerycznej formie jest posunięciem idiotycznym. Wypadałoby jeszcze wspomnieć, że Jeleń jako pierwszoplanowa postać w Płocku, jest traktowany jak talizman w pucharach i symbol drużyny, czego dowodem jest zaporowa cena i niedawne przedłużenie kończącego się kontraktu o jeden rok. Zapewne obiecano mu, ze wybije się w UEFA i będzie mial wolną rękę w odejściu do zagrnicznego klubu, w którym mógłby zarobić kasę większa nawet od Kryszałowicza
Mam nadzieję, że wyczerpująco odpowiedziałem na Twoje watpliwości, co stanu mojej wiedzy, której mi się nie chce używać
Bo poglądów o Penksie co ma grać w pierwszym składzie nie chce mi się zbijać. No może ostatni raz...
Penksa swoje lata ma i błyszczy jako dzoker. Czemu? Bo świeży wychodzi na zmęczonych zawodników. Grając pełny wymiar czasu, będąc w takim samym stanie jak przeciwnicy byłby zupełnie niewidoczny. Garbusek obecnie też nie za dobrze, ale to zależy tylko od poprawy motoryki i zrozumienia się z Brozkiem, którego pierwszy raz spotkał w jednej drużynie na boisku w ostanim meczu. Poza tym uważasz, że lepiej się znasz się na transferach niż Engel i Mielcarski?



