Groclin remisuje mecz za meczem, nie potrafi wygrac z beniaminkiem, co wiecej - broni wyniku przez cwierc meczu
Wisla - niby jak zwykle 3 pkt. ale to juz nie sa te punkty z zeszlego sezonu, ba nawet z poczatku obecnego. oczywiscie strata Uche i Franka musiala sie odbic, a zespol potrzebuje zgrania, ale jednak jak na polskie realia, nawet w tym skladzie powinni byc nie do ugryzienia (i pewnie beda, ale juz nie tak przekonywujaco).
Legia - nowy trener, nowy asystent, a styl ten sam... niby zwyciestwo, ale w 90min przy olbrzymim szczesciu. dalej podtrzymuje moje zdanie - z tymi ludzmi nawet Mourinho nie zrobilby za wiele.
Na wyroznienie zasluguje na pewno Gornik Zabrze - druzyna skazywana na spadek, miala byc drugim GKS Katowice, a dzielnie walczy o swoje.
Takze Lech zaskakuje wszystkich. poczatek w stylu z poprzedniego sezonu, a teraz - 2 miejsce, lider najskuteczniejszych strzelcow (Gajtkowski) i najwiecej strzelonych bramek.
Plock jak zwykle po cichutku pnie sie w gore, Cracovia, Leczna i Korona poki co zawodza, reszta na miare swoich mozliwosci.
Ale co warte podkreslenia - tabela jest tak wyrownana, ze 6 druzyne dzieli od ostatniej... 3pkt... tak wiec Amica, ktora byla liderem przed ta kolejka, po nastepnej moze byc w strefie spadkowej...



