Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8309
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: czarny samael » 24 paź 2017, 20:55

Bernabeu pisze: ep dostał zespół (kadrowo, przynajmniej w ofensywie) na miarę Bayernu, Realu (do niedawna) czy Barcelony (w zasadzie i tak słabszy), i gwałci ten dół tabeli podobnie jak robił to w Hiszpanii z Barceloną. 32 bramki w 9 meczach?
I musiał postawić do tego dwa mocarne składy. W zeszłym sezonie też miał super początek, a na koniec walczył o TOP4. Teraz ma już za wielką pakę, żeby tego nie wygrać, ale z LM tego nie pogodzi.

Sterling-Aguero-Sane
D.Silva-Fernandinho-De Bruyne

i ława

X-Jesus-B.Silva
Delph-Gundogan-Y.Toure

I do tego tym razem nie zapomniał o obronie. Plaga kontuzji lub zajechanie ich właśnie żeby rozbijać kolejne kluby miażdżącymi wynikami (choć w sumie, jak szybko kogoś zdejmą, to reszta meczu może wyglądać na dobijanie rywala, a nie ostrą grę).
Bernabeu pisze: To byłby argument, gdyby zespoły z czołówki były na podobnym poziomie, a gdy tak zdecydowanie nie jest, to nie ma znaczenia.
W takim układzie nie widzisz o co tak do końca mi chodzi. Ja uważam, że spadek formy angielskiego TOP4, to wynik wzmocnienia całej ligi. Kiedyś rezerwowi MU, czy Arsenalu mogli nawiązywać grę z pierwszym składem Evertonu, czy Totków, nawet jeśli nie wygrywali. Teraz trenerzy w PL boją się wystawić ławki na ligę, żeby nie było kompromitacji, czy strat z zespołem końca tabeli. Więcej sił dziś schodzi na lidze. Trzeba by rzeczywiście wyłożyć z 500 mln i zbudować kadrę jeszcze o te dwa-trzy nazwiska mocniejszą niż ma City i ostrożnie gospodarzyć siłami, żeby jednocześnie liczyć się dziś i w PL i w LM.

Powiem więcej - IMO dopiero teraz, kiedy kasa w LL jest bardziej wyrównana i ekipom z Hiszpanii także finansowo się opłaca walczyć o najwyższe miejsca, a jednocześnie podbić stawki dla Katalonii i Kastylii, to wyniki w Europie mogą się pogorszyć (abstrahując od tego czy angielskich się polepszą).

Wróć do „Hiszpania”