Do tego patologiczna sytuacja - gość zalicza najgorszy indywidualny występ jaki widziałem od dawna (pomimo grania 26 minut), dostaje opierdol od trenera w mediach i w następnym meczu jest w I składzie, bo tak naprawdę nie ma go kim zastąpić. Dejan jest niestety jaki jest, ale jeszcze nie widziałem tak złego zarządzania ludźmi jak w przypadku naszego chorwackiego defensora.



