Ronaldo oprócz liczb, które kiedyś go broniły, obecnie nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Przy liczbie okazji w jakich się odnajduje (chociaż z tym ma coraz większe problemy zwłaszcza, gdy na boisku nie ma Benzemy) jest to fizycznie niemożliwe, żeby tak małą liczbę sytuacji zamieniać na bramkę. Zupełnie nie pomaga w rozegraniu piłki, a nawet w dużej części przeszkadza w napędzaniu akcji ofensywnych.
Mityczna ławka rezerwowych. W przeważającej większości meczów wchodzi: Nacho, Vazquez i Asensio. Ten drugi jest bez formy od finału LM w Mediolanie, czyli praktycznie półtora roku a ciągle jest pierwszym do zmiany. Niesamowite, jak taki słaby zawodnik, którego jedynymi atutami jest szybkość i bycie wychowankiem, omamił Zidane'a i cały sztab szkoleniowy. Nie daje kompletnie nic. Jego gra jest jak gra Jesusa Navasa- jednowymiarowa. Asensio - to miał być jego sezon. Nie jest. Co go widzę, to szybko oddaje piłkę do Isco i czeka, co zrobi jego starszy kolega. Jakby się migał od gry. Kiedyś każdy jego wybór, to był strzał w 10, obecnie jest strasznie chaotyczny i niedokładny.
Właściwie pochwalić można tylko Isco (który i tak pewnie straci miejsce w składzie po powrocie Bale'a
Nie będę pisał o Moracie, Jamesie i Mariano, bo każdy wie, co by było...



