Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

mbcz
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 793
Rejestracja: 17 maja 2016, 16:59
Reputacja: 154

Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: mbcz » 29 paź 2017, 18:41

Benzema zagrał jak zazwyczaj w tym sezonie - czyli słabo. Nie ma co się nad nim rozpisywać, bo to stracony przypadek.

Ronaldo oprócz liczb, które kiedyś go broniły, obecnie nie ma nic na swoje usprawiedliwienie. Przy liczbie okazji w jakich się odnajduje (chociaż z tym ma coraz większe problemy zwłaszcza, gdy na boisku nie ma Benzemy) jest to fizycznie niemożliwe, żeby tak małą liczbę sytuacji zamieniać na bramkę. Zupełnie nie pomaga w rozegraniu piłki, a nawet w dużej części przeszkadza w napędzaniu akcji ofensywnych.

Mityczna ławka rezerwowych. W przeważającej większości meczów wchodzi: Nacho, Vazquez i Asensio. Ten drugi jest bez formy od finału LM w Mediolanie, czyli praktycznie półtora roku a ciągle jest pierwszym do zmiany. Niesamowite, jak taki słaby zawodnik, którego jedynymi atutami jest szybkość i bycie wychowankiem, omamił Zidane'a i cały sztab szkoleniowy. Nie daje kompletnie nic. Jego gra jest jak gra Jesusa Navasa- jednowymiarowa. Asensio - to miał być jego sezon. Nie jest. Co go widzę, to szybko oddaje piłkę do Isco i czeka, co zrobi jego starszy kolega. Jakby się migał od gry. Kiedyś każdy jego wybór, to był strzał w 10, obecnie jest strasznie chaotyczny i niedokładny.

Właściwie pochwalić można tylko Isco (który i tak pewnie straci miejsce w składzie po powrocie Bale'a :rotfl: ) i Varana, który wyglądał dzisiaj w pierwszej połowie jak profesor. W ogóle bardzo mało pozytywów w tym sezonie można wymienić. Isco, Varane, Ceballos (jak gra, co niestety jest rzadkością), Achraf i może Nacho. Czasami Modrić zagra dobry mecz, ale rywal też musi być z najwyższej półki. Strasznie rozczarowywują Marcelo i Kroos. Strasznie.

Nie będę pisał o Moracie, Jamesie i Mariano, bo każdy wie, co by było...

Wróć do „Hiszpania”